Blog > Komentarze do wpisu

Pierwsze podsumowanie



Kochani,

Zakończyliśmy pierwszy etap wyzwania czytelniczego Czytamy Anię! W związku z tym zapraszamy do zapoznania się z recenzjami, które wyszły spod pióra uczestników akcji na przełomie listopada i grudnia 2012 roku. Do pierwszego etapu akcji przystąpiło łącznie 12 blogerów, czytając i pisząc o pierwszej części losów Ani Shirley pod tytułem Ania z Zielonego Wzgórza.

Życzymy miłej lektury i uśmiechu na twarzy podczas czytania i wspominania tej nietuzinkowej bohaterki literackiej.

 

1. Książki Zbójeckie (Avo_lusion) 

Ania – tak prosta, jak jej imię i tak olśniewająca, jak uśmiech na piegowatej twarzy. Nie ma w niej cienia zepsucia, jest czysta i wolna, jest przykładem. Dla pokoleń czytelników stała się siostrą, przyjaciółką, powierniczką tajemnic i dziecięcych problemów. To przewodniczka po labiryncie prostej przygody, zawsze pogodna, jak miłe i wyjątkowo cenne wspomnienie sprzed lat.

Bohaterka powieści Ania z Zielonego Wzgórza stała się czymś znacznie więcej niż tylko postacią literacką. Można z nią utożsamić motyw dobra, radości, niczym niezmąconej pogody ducha. Ta bohaterka zapada w pamięć, jest promykiem nadziei, który nie gaśnie w sercach jej miłośników pomimo upływu lat. My dorastamy – ona także, ale dla nas zawsze pozostanie rudą dziewczynką, mieszkającą w przeuroczym, wolnym od zła i cierpienia miejscu… (czytaj dalej)

 

2. Co warto czytać? (Felicja79) 

Rudowłosa marzycielka to jedna z moich ulubionych postaci literackich. Za każdym razem, gdy czytam „Anię z Zielonego Wzgórza”, podoba mi się bardziej i wciąż odkrywam w niej coś nowego. Tym razem na przykład zauważyłam, że jestem do Ani trochę podobna z charakteru.

Ta książka jest przykładem wspaniałej literatury dla młodzieży i dorosłych. Już od pierwszych stron wywołuje u czytelnika uśmiech. Jeszcze nie pojawia się świetnie wykreowana postać Ani, a już inteligentna i żartobliwa narracja sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. Pani Linde, Mateusz, Maryla (i inni mieszkańcy Avonlea) od początku mają swoje charakterystyczne cechy, sposób mówienia i postępowania, dzięki którym łatwo ich sobie wyobrazić, wydają się „żywymi”, prawdziwymi ludźmi… (czytaj więcej)

 

3. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

„Ania z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery to moja ukochana książka z dzieciństwa. Wypożyczałam ją wiele razy z biblioteki, by spędzić czas z bohaterką, przy której nigdy nie należało wspominać jej rudych włosów i piegów. Świat wykreowany przez autorkę powodował, że zatapiałam się w lekturze na wiele godzin, nic i nikt wtedy dla mnie nie istniał, tylko Ania, Zielone Wzgórze i ja. Upłynęło wiele lat i znowu spotkałam się z Anią i jej wielką, romantyczną duszą oraz wyobraźnią, którą można by obdzielić całą grupę dziewcząt. Było dokładnie tak samo – zaczęłam czytać i już mnie nie było dla świata… (czytaj dalej)

 

4. Książki u Izabell (Izabell) 

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić na Zielone Wzgórze, pod skrzydła rodzeństwa Cuthbert – Maryli i Mateusza. Z pozoru bardzo zasadniczy nowi opiekunowie, w rzeczywistości są kochani i jedyni na świecie. To u nich Ania Shirley znajduje dom.

Ania z Zielonego Wzgórza jest pierwszą częścią cyklu o Ani Shirley kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery. Powieść napisana jest przepięknym i barwnym językiem. Montgomery zaczęła pisać powieść w 1905 roku, a ostatecznie Ania z Zielonego Wzgórza została wydana w 1908 roku. 

Któż, by nie znał przygód 11-letniej, piegowatej, rudowłosej dziewczynki o imieniu Ania, obdarowanej bujną wyobraźnią, której nigdy nie zamykała się buzia. W towarzystwie Ani nie było mowy o nudzie. Ten, kto nie czytał książki, to na pewno zna historię Ani Shirley z telewizji. Z uśmiechem na twarzy zabrałam się do czytania książki. Wspaniale było jeszcze raz powrócić do niesamowitego świata Ani. Ania Shirley jest moim ulubionym bohaterem literackim. W dzieciństwie chciałam być taka jak ona. Ta książka jest dla każdego lekturą obowiązkową! (czytaj dalej)

 

5. W bibliotece Karriby (Karriba) 

Trzeba przyznać, że Ania Shirley to osoba nietuzinkowa. Wiedzą o tym wszyscy mieszkańcy Avonlea... i cała reszta świata właściwie też. No bo czy ktoś z was nie czytał słynnej książki Lucy Maud Montgomery? Albo jeśli już jakimś cudem udało wam się uniknąć tej lektury w szkole, to czy przynajmniej o niej nie słyszeliście?

No właśnie.

Kim jest Ania – każdy wie. To sierota przygarnięta przez rodzeństwo Cuthbertów z Zielonego Wzgórza. Jaka jest Ania – każdy wie. Zwariowana, uparta, inteligentna. Jakie są cechy charakterystyczne tej dziewczyny – każdy wie. Ponadprzeciętna wyobraźnia i wyjątkowe upodobanie do ładowania się w kłopoty. Jak Ania wygląda – też każdy wie. Jest chuda, blada, piegowata i oczywiście rudowłosa… (czytaj dalej)

 

6. Kraina Czytania (Krainaczytania)

Anne Shirley polskim czytelnikom znana jako Ania Shirley lub po prostu Ania z Zielonego Wzgórza, to bez wątpienia dziewczynka o oryginalnej i niepowtarzalnej osobowości. Chyba nie ma na świecie osoby, której dzieciństwo i lata dorastania nie wiązałyby się w jakiś sposób z tą niezwykłą bohaterką. Być może jedni z zapartym tchem pochłaniali kolejne strony powieści, podczas gdy inni zachwycali się jej ekranizacją. Myślę, że tak naprawdę bardzo trudno jest znaleźć odpowiednie słowa, które byłyby w stanie oddać fenomen nie tylko Ani z Zielonego Wzgórza, ale całej serii opisującej losy głównej bohaterki. Aż żal, że dzisiaj nikt już nie pisze takich książek. Książek, których nie jesteśmy w stanie wyrzucić z pamięci pomimo upływu lat… (czytaj dalej)

 

7. Książki Legera (Leger) 

Gdy Maryla i Mateusz Cuthbertowie decydują się przygarnąć chłopca z sierocińca, nie mają pojęcia, że od tej pory ich życie wypełnią niespodzianki. Zaczyna się od tego, że na Zielone Wzgórza, gdzie mieszka to sympatyczne rodzeństwo przybywa nie chłopiec, lecz jedenastoletnia dziewczynka. Jej obecność wywróci życie mieszkańców Avonlea do góry nogami, zmieniając ich na zawsze. Rudowłosa, piegowata o wybujałej wyobraźni i nieprzeciętnym temperamencie Ania, błąkała się dotychczas po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić do z pozoru bardzo zasadniczych nowych opiekunów, którzy w rzeczywistości są kochani i jedyni na świecie.
To u nich Ania Shirley znajduje prawdziwy dom…

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery.

Ania... Powieść, do której mam tak ogromy sentyment, że ho ho! Historię Ani zna cały świat. Ja z historią pierwszego tomu zapoznałem się, mając 11 lat. Wkrótce po przeczytaniu, w bibliotece napotkałem tom trzeci. Zacząłem go czytać, ale uświadomiłem sobie, że jednak drugi tom trzeba nadrobić. I teraz nadarzyła się ku temu okazja, ponieważ ruszyło wspaniałe wyzwanie, które motywuje nas do zaznajomienia sie z całym cyklem… (czytaj dalej)

 

8. Kraina Andersena (Mery)

Gdy Maud pisała o Ani Shirley zapewne nie przypuszczała, że ta rudowłosa dziewczynka zawojuje świat. Nawet teraz widzę piszącą panią pastorową siedzącą przy oknie, przez które wpada światło księżyca. Przez głowę tej kobiecie przebiegają raczej zabawne incydenty, odżywają dawne pragnienia o dzieciństwie wręcz doskonałym, a jednocześnie tak naznaczonym bólem. Pośród takich myśli, nie ma miejsca na marzenia o sławie, pisaniu pod publiczkę. Nie w pierwszym tomie…

Jak donoszą biografowie, dzieciństwo i późniejsze życie Maud do najszczęśliwszych nie należało. Idealnym kontratakiem dla realnego życia autorki były więc powieści, w których przekazywała tyle miłości swoim bohaterkom, ile się dało. Nie zabrakło też cierpienia i srogiego losu.

Chociaż tych bohaterek było wiele, to nie Buba, nie Emilka, nie Jana, a rudowłosa Ania podbiła serca milionów. Wychowanka Cuthbertów nie dość, że szokowała swoim zachowaniem współczesnych autorce czytelników (zresztą, nas przecież też) to w dodatku bawiła do łez… (czytaj dalej)

 

9. Wieczór z książką (Missy) 

Któż nie zna małej, wrażliwej, dziewczynki o piegowatej buzi i rudych warkoczach? Tak, tak wszyscy wiemy, że chodzi o Anię z Zielonego Wzgórza. Panienkę o dobrym sercu, szczerych oczach i o wyobraźni tak bujnej, jaką tylko jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. I dobrze, bo owa zaleta rekompensuje trudną sytuację w jakiej dziewczynka się znalazła... Jak wszyscy wiemy, bycie wychowankiem Domu Sierot, nie sprzyja polu do wielkiej imaginacji. Jednak przychodzi dla Ani dzień, w którym wszystko jaśnieje jak tysiąc złotych promieni słońca, a przed oczami rozpościera się panorama Zielonego Wzgórza. Miejsce, które tętni pięknem i przygodą, a także które w jednej chwili zdołało skraść małe, wrażliwe serduszko swej nowej mieszkanki.

Czytać Anię jest bez wątpienia fantastycznie. To tak jakby znowu wrócić do Krainy Dzieciństwa. Niemniej jednak wiem, że inaczej czyta się Anię będąc młodym dziewczęciem, a inaczej, gdy jest się dorosłą kobietą… (czytaj dalej)

 

10. Kobieta na cały etat (Niedożywiona) 

Bardzo długo nosiłam się z zamiarem przeczytania serii po raz kolejny. Nawet nie chcę wiedzieć, ile razy przeczytałam każdą część. Chciałam sprawdzić, jak przez około 7 lat zmieniło się Zielone Wzgórze, Ania, ja...

Pamiętam pierwsze spotkanie z Anią, byłam wtedy małą dziewczynką, miałam osiem, może dziewięć lat. Wtedy Ania na początku wydała mi się biedną, zagubioną istotką, czułam się na początku jak jej pokrewna dusza, miałam wrażenie, że jesteśmy bardzo podobne. Czas spędzony nad książką szybko zweryfikował nasze podobieństwo, na które składała się jedynie bujna wyobraźnia, a bliżej było mi do spokojnej, ułożonej Diany. Pomysły Ani z farbowaniem włosów, czy pieczenie tortu z dodatkiem kropli walerianowych wydawały mi się wręcz karygodne i po prostu nie mogłam uwierzyć w to, że Mateusz tak przymyka na to oko! Zawsze marzyłam o chłopcu takim, jak Gilbert, która z dziewcząt nie marzyła? (czytaj dalej)

 

11. Książkojady (Pieguska)

Są takie książki z dzieciństwa, które pamięta się całe życie. Taką jest właśnie „Ania z Zielonego Wzgórza” L. M. Montgomery – powieść niosąca ogromną dawkę ciepła, optymizmu, szczerości i nadziei. Która z nas nie chciała być taka jak Ania? Znienawidzone piegi i rude włosy ulubionej bohaterki stały się dla wielu moich koleżanek wzorem oryginalności i prawdziwego stylu. Ania Shirley w dziecięcych marzeniach (i nawet tych dorosłych) mogłaby zostać naszą „bratnią duszą”. Skąd ten fenomen, że każdy z nas pokochał Anię od pierwszego spotkania na stacji? Postać Ani jest bliska tym młodszym i tym starszym, a sympatia do niej każe nam ciągle powracać do jej historii. Kochamy ją za to, że jest sobą, nikogo nie udaje i kocha świat, ludzi, naturę. Płacze kiedy jest jej smutno, śmieje się z prostych przyjemności i uwielbia dłuuugie monologi.

Historia Ani z Zielonego Wzgórza nie jest niezwykła czy bajkowa, chociaż przysięgłabym, że czuje się magię z każdą, przeczytaną stronicą. Ale to główna bohaterka zmienia życie mieszkańców Avonlea, Maryli i Mateusza, a także perspektywę czytelników… (czytaj dalej)

 

12. Moje Czytanie (Silwercross) 

Ania Shirley to chyba najsławniejsza bohaterka stworzona przez kanadyjską pisarkę Lucy Maud Montgomery. Bohaterka niedawno obchodziła setną rocznicę urodzin, gdyż pierwsza część tej sławnej serii po raz pierwszy została wydana w1908 roku.

Tak na marginesie, jestem ciekawa czy jakikolwiek bohater współczesnych powieści będzie pamiętany tak długo... Bo to, że przez najbliższe dziesięciolecia sława rudowłosej sieroty nie przygaśnie, dla mnie nie jest kwestią do zastanowienia.

Ja jestem ogromną fanką tego cudownego rudzielca. Pewna jestem, że większość z Was w jakikolwiek sposób zetknęła się z tą marzycielką.

Ania Shirley to 11-letnia sierota, która przez pomyłkę trafia na Wyspę Księcia Edwarda, pod opiekę rodzeństwa Cuthbertów – Maryli i Mateusza. Cuthbertowie postanowili zaadoptować chłopca, który mógłby pomagać Mateuszowi w gospodarstwie… (czytaj dalej)

 

A teraz czas na część drugą serii pod tytułem

 

Ania z Avonlea



Na linki do Waszych recenzji czekamy do dnia 28 lutego 2013 roku. Jeśli ktoś chciałby jeszcze zrecenzować część pierwszą, to oczywiście może to zrobić, choć termin już minął. Jednak nadesłana opinia weźmie udział dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

środa, 02 stycznia 2013, felicja79

Polecane wpisy

  • Podsumowanie ósme

    Rilla ze Złotego Brzegu to najtragiczniejsza i najbardziej wzruszająca część cyklu dotyczącego życia Anne Shirley-Blythe i jej rodziny. To właśnie ten tom czyt

  • Podsumowanie siódme

    Wraz z nastaniem nowego roku zapraszamy na siódme podsumowanie wyzwania Czytamy Anię . W listopadzie i grudniu 2013 roku przyjmowałyśmy linki do recenzji Doliny

  • Podsumowanie piąte

    Kochani, Jak ten czas szybko leci, prawda? Zakończyłyśmy właśnie piąty etap wyzwania „Czytamy Anię”. Serdecznie dziękujemy wszystkim Uczestniczkom,