niedziela, 18 maja 2014

 

W marcu i kwietniu uczestniczki naszego wyzwania miały do wyboru aż trzy tytuły: „Opowieści ze Złotego Brzegu”, „Anię z Wyspy Księcia Edwarda” (wersja rozbudowana) lub „Spełnione marzenia”. Drugą z propozycji wybrały aż trzy z nich, pierwszą - jedna. Zachęcamy do przeczytania wszystkich recenzji, których fragmenty publikujemy poniżej:

 

1. Ania notuje. Zakochana w słowie pisanym (Anna Maciąg)

Choć często nogami i rękami bronię się przed przytaczaniem Wam genezy książki czy notek o autorze, tym razem, w pełni świadomie zachowam się wręcz przeciwnie. Wprawdzie nie będzie tu za wiele o Lucy Maud Montgomery, bo zapewne, choćby ze słyszenia, kojarzycie ją z Anią z Zielonego Wzgórza, ale muszę wam opowiedzieć coś więcej o tej niezwykłej książce. (czytaj więcej)

 

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

Kiedy jest tyle ciekawych nowości, trudno znaleźć czas na książki starsze, mniej popularne lub bardziej wymagające. Np. „Ania z Wyspy Księcia Edwarda” może się wydawać pozycją mało atrakcyjną dla dorosłego czytelnika. Jednak ja przyznam się, że podczas lektury bawiłam się świetnie. Nie ma w tym tomie słabego opowiadania. Każde jest wciągające, choć każde na swój sposób. Są smutniejsze i zabawniejsze, z wątkiem kryminalnym czy z elementami grozy, o miłości i o nienawiści. Bohaterami są dzieci, młodzież, dorośli i starsi, a nawet umierający. Dominują schematy znane z romansów, ale to nie jest wada. Szczęśliwe zakończenia niosą w sobie pocieszenie, nawet jeśli zdarzają się tylko w literaturze. (czytaj więcej)

 

3. Myśli Czytelnika

Przyznaję, że nie miałam zamiaru (na razie) sięgać po „Anię z Wyspy Księcia Edwarda”. Denerwował mnie najpierw odkrywca maszynopisu Lefebvrem, który ogłosił na cały świat, że w tym maszynopisie zostaje obalony obraz rodziny Blythe’ów, jaki wyrył się czytelnikom w sercach. Zniesmaczyło mnie również polskie tłumaczenie tytułu „The Blythes Are Quoted”, które tym marketingowym chwytem miało czytelnikom sugerować, że są to dalsze przygody rodziny z Wyspy Księcia Edwarda. Później poczytałam kilka recenzji i dowiedziałam się, że są to po prostu opowiadania, stosunkowo luźno związane z Anią i jej rodziną, a pęknięć w wizerunku tej rodziny jest niewiele. To już dawało jakąś nadzieję i mogłam właściwie przeczytać, ale jakoś nie miałam ochoty, dopiero wyzwanie „Czytamy Anię” spowodowało, że wyciągnęłam grubaśną książkę z półki, aby zajrzeć raz jeszcze do domów na Wyspie Ani. (czytaj więcej)

 

4. W Krainie Czytania i Historii (Agnes A. Rose)

Wspomnienia stanowią ogromną część naszego życia. Kiedy człowiek się starzeje, wówczas wspomnienia te stają się czymś w rodzaju identyfikatora tego wszystkiego, co robimy i co napotykamy na swojej życiowej drodze. Bardzo często staramy się dokonywać porównań naszych doświadczeń. Poczucie nostalgii może towarzyszyć nam w odniesieniu nawet do najdrobniejszych rzeczy. Może to być bukiet zasuszonych kwiatów, zawieruszona kartka z kalendarza, jakiś specyficzny zapach, kolor, potrawa… Zdarza się też, że kiedy wracamy pamięcią do naszej przeszłości i zastanawiamy się nad tym, czy dziś, będąc w tamtej konkretnej sytuacji postąpilibyśmy inaczej, dochodzimy do wniosku, że zachowalibyśmy się dokładnie tak samo, jak wtedy, i niczego nie żałujemy. Tak właśnie dzieje się, kiedy próbujemy wrócić do przeszłości i na nowo przeżyć dobre i złe chwile. W tej naszej podroży do tego, co było mogą nam pomóc również niektóre książki. (czytaj więcej)

 

W maju i czerwcu zgodnie z planem czytamy: 


„Opowieści z Avonlea”

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 30 czerwca 2014 roku.

Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB – klik. Poprzednie części serii („Ania z Zielonego Wzgórza”, „Ania z Avonlea”, „Ania na uniwersytecie”, „Ania z Szumiących Topoli”, „Wymarzony dom Ani”, „Ania z Złotego Brzegu”, „Dolina Tęczy”, „Rilla ze Złotego Brzegu”, „Opowieści ze Złotego Brzegu”, „Ania z Wyspy Księcia Edwarda” lub „Spełnione marzenia”) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

14:41, felicja79
Link Dodaj komentarz »
piątek, 07 marca 2014

 

 

 

Rilla ze Złotego Brzegu to najtragiczniejsza i najbardziej wzruszająca część cyklu dotyczącego życia Anne Shirley-Blythe i jej rodziny. To właśnie ten tom czytały w styczniu i lutym 2014 roku Uczestniczki wyzwania. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy dotarło do nas sześć recenzji Rilli ze Złotego Brzegu.  

 

1. Ania notuje. Zakochana w słowie pisanym (Anna Maciąg)

Choć tytuł może być nieco mylący, „Rilla ze Złotego Brzegu” to kolejna odsłona historii Ani z Zielonego Wzgórza. Tym razem jednak, pani Blythe (kiedyś Shirley) staje się postacią drugoplanową. Na pierwszą linię ognia wychodzi natomiast najmłodsza córeczka – nieco rozpieszczona i próżna – prawie że, piętnastoletnia Marilla Blythe, przedstawiająca się jako Rilla; złośliwie nazywana „Pająkiem”. Dziewczyna piękna, żyjąca jedynie teraźniejszością. (czytaj więcej)

 

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

To już ósma książka przeczytana przeze mnie w ramach wyzwania „Czytamy Anię”. Zaczęło się od „Ani z Zielonego Wzgórza”, później była „Ania z Avonlea”, „Ania na uniwersytecie”, „Ania z Szumiących Topoli”, „Wymarzony dom Ani”, „Ania ze Złotego Brzegu” i „Dolina Tęczy”. Tyle powieści, tyle różnych wrażeń, emocji, uśmiechów, łez. Lucy Maud Montgomery naprawdę umiała pisać książki dla młodzieży i nie tylko! (czytaj więcej)

 

3. Książkowa mania (Ewelina W.)

Moje spotkania z mieszkańcami Złotego Brzegu powoli dobiegają końca. Oj, będzie mi czegoś brakować, kiedy skończę czytać serię o Ani. Klimat książek Lucy Maud Montgomery pochłonął mnie totalnie. Trudno będzie się rozstać z rodziną Blythe.

Na Złotym Brzegu wszystko się zmienia po zabawie, w której Rilla ma swój debiut. Chłopcy przynoszą wiadomość, że w Europie rozpoczęła się wojna. Srokaty Kobziarz z wizji Waltera zaczyna snuć swą melodię, która poprowadzi tysiące młodych mężczyzn. W tym synów Ani.(czytaj więcej)

 

4. Książki u Izabell

„Rilla ze Złotego Brzegu” opowiada o piętnastoletniej, najmłodszej córce Ani i Gilberta, Rilli, i jest także niestety ostatnią częścią z serii opowieści o Ani Shirley. Książka jest nieco inna od pozostałych części, gdyż opisane wydarzenia toczą się na tle pierwszej wojny światowej. Nie ma w niej wielu radosnych chwil, śmiesznych anegdot, a wręcz przeciwnie, jest pełna smutku, wyczekiwania na koniec wojny, nadziei na szczęśliwy powrót z wojny do domu chłopców ze Złotego Brzegu. Ta część nie jest już tak optymistyczna, jak inne części, ale jest bardzo wzruszająca. Wojna nigdy nie wróży nic dobrego, zawsze niesie za sobą łzy i tragedie i to nie ominie także rodziny Blythe'ów. (czytaj więcej)

 

5. Z pasją o dobrych książkach (Kasia)

Ania z Zielonego Wzgórza jest już dorosłą kobietą. Głównymi bohaterami książek Lucy Maud Montgomery stają się teraz jej dzieci. Ich losy, splatające się z wydarzeniami historycznymi, dostarczają wiernym czytelniczkom serii o Ani wielu wzruszeń.

Książki do których wracam, zbiór ogromny. Pewnie źle to o mnie świadczy, że mam o wiele więcej ukochanych książek, niż ludzi. Do tego zbioru należą książki o rudej Ani. Na tej poświęconej jej córce – Rilli dodatkowo płaczę zawsze dwa razy. Po pewnej bitwie i z powodu Wtorka. (czytaj więcej)

 

6. W Krainie Czytania i Historii (Agnes A. Rose)

Rilla ze Złotego Brzegu to ósma część serii opowiadającej o losach Anne Shirley i jej rodziny. Tym razem Lucy Maud Montgomery swoją uwagę skupia na najmłodszej latorośli państwa Blythe. Nie można oprzeć się wrażeniu, że cofamy się, jak gdyby w przeszłość i w osobie Rilli przypominamy sobie rudowłosą Anne, która niegdyś wyrwana ze szponów sieroctwa, stanęła na progu domu rodzeństwa Cuthbertów na Zielonym Wzgórzu. Ach, jak bardzo piętnastoletnia Rilla przypomina swoją matkę! Podobnie jak jej rodzicielce, dorastającej pannie również przydarzają się gafy, a w rozpacz potrafi wpaść równie łatwo, jak swego czasu robiła to jej matka. Wystarczy już sama myśl, że żaden przystojny młodzieniec nie zechce poprosić jej do tańca w trakcie jej pierwszego i jakże ważnego balu! Niestety, beztroskie życie Rilli zmienia się diametralnie, kiedy przychodzi wiadomość o wybuchu pierwszej wojny światowej latem 1914 roku. Od tej pory nic już nie będzie takie samo. (czytaj więcej)

 

Jak zawsze, serdecznie dziękujemy wszystkim Uczestniczkom za udział w wyzwaniu. Przypominamy też, że w marcu i kwietniu czytamy kolejną część cyklu, lecz tym razem będzie nieco inaczej niż poprzednio, bo mamy do wyboru aż trzy tytuły. Nie będą to także książki, w których poznamy dalsze losy naszych ukochanych bohaterów, ale zbiory opowiadań. Tak więc mamy do wyboru:

 

Anię z Wyspy Księcia Edwarda

(wersja rozbudowana)

 

&

 

Spełnione marzenia

 

vel


Opowieści ze Złotego Brzegu

 

 

Bez względu na to którą z powyższych książek wybierzecie, recenzja każdej z nich będzie ujęta w wyzwaniu i znajdzie się w podsumowaniu kolejnego etapu. Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 30 kwietnia 2014 roku.

Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB – klik. Poprzednie części serii („Ania z Zielonego Wzgórza”, „Ania z Avonlea”, „Ania na uniwersytecie”, „Ania z Szumiących Topoli”, „Wymarzony dom Ani”, „Ania z Złotego Brzegu”, „Dolina Tęczy” oraz „Rilla ze Złotego Brzegu”) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

 

 

 

wtorek, 07 stycznia 2014

 

 

 

Wraz z nastaniem nowego roku zapraszamy na siódme podsumowanie wyzwania Czytamy Anię. W listopadzie i grudniu 2013 roku przyjmowałyśmy linki do recenzji Doliny Tęczy. Tę część serii przeczytało siedem uczestniczek wyzwania.

 

1. Książka otworzy przed tobą inny świat (Agnieszka)


Tej części niewiele mamy Ani, za to mamy młodsze pokolenie. Dzieci Ani i pastora do najgrzeczniejszych oczywiście nie należą, jednak to dobre dzieci, które potrafią sobie znaleźć zajęcie. Dla nas to oczywiste, ale czytając książkę wiele razy zastanawiałam się, czy na pewno. Zdarza mi się pracować z dzieciakami i często dla nich rozrywką jest komputer i internetowi znajomi. Kiedyś wychodzono z domu na cały dzień i biegano z innymi, a teraz mam wrażenie, iż to zanika. 

W tytule również nie znajdziemy Ani, może to wskazówka, iż książka też niezupełnie o niej, chociaż fragmenty, w których była wraz z Zuzanną trochę mnie zirytowały. Opiekunka rości sobie prawa do jej dziecka i Ania się na to zgadza. (czytaj więcej)

 

2. Ania notuje. Zakochana w słowie pisanym (Anna Maciąg)

O tym, że zawsze miałam sentyment do rudowłosej Ani Shirley mówiłam już wielokrotnie. Stąd bardzo boli, kiedy w kolejnych częściach jest jej mniej i mniej... Jakoś tak strasznie mocno się do niej przywiązałam. Uprzedzam, że w poniższym tekście zobaczycie wiele żalów i tęsknoty, i dość macoszego podejścia do powieści, która w innym przypadku potraktowana byłaby dużo łagodniej. Tu nie ma Ani, na którą oczekiwałam...

Siódma część jest przyjemna, wciągająca, sympatyczna, ale już praktycznie bez żadnych zabawnych, tragikomicznych sytuacji, z którymi związana była pani Blythe. (czytaj więcej)

 

3. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

O „Dolinie Tęczy” raczej nie można powiedzieć, że to kolejna część przygód Ani z Zielonego Wzgórza. Ania, a właściwie pani doktorowa Blythe, jest w tej powieści zaledwie postacią epizodyczną. Nawet jej dzieci, (które były głównymi bohaterami „Ani ze Złotego Brzegu”) nie są w centrum akcji. Poznajemy za to postaci zupełnie nowe, bardzo sympatyczne, choć psotne, dzieci wielebnego Jana Knoxa Mereditha: Gucia, Karolka, Unę i Florę oraz sierotę – Marysię Vance, – która przypomina trochę pewną dobrze nam znaną rudowłosą dziewczynkę o nazwisku Shirley.

Tę część (w przeciwieństwie do poprzedniej) bardzo Wam polecam. Fabuła wywołuje nieustannie uśmiech na ustach. Przygody małych łobuzów są dużo ciekawsze niż perypetie grzecznych dzieci. (czytaj więcej)

 

4. Książkowa mania (Ewelina W.)

To już moje siódme spotkanie z Anią Blythe i jej rodziną. Do zakończenia serii zostało niewiele. Wiem, że kiedy wszystkie przeczytam, będzie mi czegoś brakować. Seria o Ani przenosi mnie w świat dzieciństwa. Szkoda, że się tak szybko kończy.

Dzieci Ani Blythe odnajdują nieopodal domu piękną dolinę, którą nazwali Doliną Tęczy. To właśnie tam spędzają codziennie mnóstwo czasu na zabawie. A do Glen St. Mary przybywa nowy pastor. Wzbudza on wśród mieszkańców niemałe poruszenie. Przywozi ze sobą czwórkę swoich dzieci, które straciły matkę. Teraz odnajdują prawdziwych przyjaciół w Złotym Brzegu. Dni mijają na beztroskiej zabawie. (czytaj więcej)

 

5. Książki u Izabell

„Dolina Tęczy” Lucy Maud Montgomery opowiada o przygodach dzieci Ani i Gilberta, a przede wszystkim o perypetiach nowo przybyłego do Glen St. Mary pastora Mereditha oraz jego czwórki przeuroczych dzieci. Podobnie jak w poprzedniej części Ani było mało, w tej jest jej jeszcze mniej. Występowała jedynie w roli matki, ale nie odniosłam takiego wrażenia, żeby to było wielką stratą dla powieści. Takie odczucia miałam po przeczytaniu poprzedniej książki.

„Dolina Tęczy” – siódma z kolei część serii zdecydowanie już nie jest o przygodach rudowłosej Ani Shirley, co prawda pojawia się sporadycznie, ale bohaterami tej książki jest potomstwo Ani i Gilberta, aczkolwiek pierwsze skrzypce należą do pastora Mereditha i jego czwórki wspaniałych dzieci Flory, Jerry’ego, Karolka i Uny. (czytaj więcej)

 

6. Z pasją o dobrych książkach (Kasia)

W tajemniczym, magicznym miejscu, zwanym Doliną Tęczy, dzieci Ani codziennie bawią się i odkrywają, czym jest prawdziwa przyjaźń, poświęcenie i pasja. Z pewnością nie będą narzekać na nudę, tym bardziej, że do wioski sprowadza się nowy pastor z czwórką dzieci, a do tej gromadki dołącza wkrótce zwariowana Mary Vance. Szykuje się mnóstwo przygód, zaskakujących zwrotów akcji i tysiąc atrakcyjnych tematów dla plotkarek z Glen St. Mary.

Wracam do Was i od razu z recenzją. Książkę przeczytałam jeszcze przed wyjazdem, podczytywałam ją do posiłków. Natchnęło mnie do tego wyzwanie „Czytamy Anię”. „Dolina Tęczy” to książka, którą traktowałam po macoszemu. Chyba najrzadziej do niej wracałam. Sama nie wiem dlaczego, ale wiem że niesłusznie. (czytaj więcej)

 

7. W Krainie Czytania i Historii (Agnes A. Rose)

Chyba każdy z nas pamięta jeszcze z lat dzieciństwa, iż miał takie swoje ulubione i magiczne miejsce, w którym uwielbiał spędzać czas wraz z przyjaciółmi. Ukrywał tam swoje skarby, a miejsce to znało wszystkie tajemnice, o których czasami aż strach było powiedzieć rodzicom. Pamiętam, że w moim przypadku był to ogród dziadków, w którym rosła spróchniała już osika z liśćmi zwisającymi prawie do samej ziemi. Mój dziadek zwykł opowiadać, iż w tej właśnie spróchniałej osice mieszka Baba Jaga, która tylko czeka, aby dzieci się do niej zbliżyły. Do dziś pamiętam te emocje, które towarzyszyły mnie i moim przyjaciołom z dzieciństwa, kiedy z mocno bijącym sercem podchodziliśmy do rzeczonego drzewa, aby na własne oczy sprawdzić, czy istotnie mieszka w nim Baba Jaga. Kiedy już odkryliśmy, że opowieść mojego dziadka, to tylko zwykła bajka, postanowiliśmy spędzać w tamtym miejscu czas, racząc się wzajemnie szeregiem prawdziwych lub wymyślonych historii. Latem osika dawała nam tak potrzebne schronienie przed słońcem, zaś zimą przysypana śniegiem, sprawiała wrażenie, jakby faktycznie ktoś w niej mieszkał. (czytaj więcej)

 

Wszystkim Uczestniczkom serdecznie dziękujemy i przypominamy, że w styczniu i lutym czytamy:

 

Rillę ze Złotego Brzegu 

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 28 lutego 2014 roku. Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB - klik. Poprzednie części serii („Ania z Zielonego Wzgórza”, „Ania z Avonlea”, „Ania na uniwersytecie”, „Ania z Szumiących Topoli”, „Wymarzony dom Ani”, „Ania z Złotego Brzegu” oraz „Dolina Tęczy”) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

 

 

 

poniedziałek, 11 listopada 2013



 

Kochani,

 

Anię ze Złotego Brzegu” przeczytało dotąd sześć osób. Poniżej możecie przeczytać fragmenty wszystkich recenzji (lub kliknąć w linki i poznać całość). Opinie jak zawsze są różnorodne i interesujące. Mamy nadzieję, że zachęcą nowe osoby do przyłączenia się do naszego wyzwania „Czytamy Anię”.



1. Ania notuje w świecie książek. Zakochana w słowie pisanym (Anna Maciąg)

Odeszła... Mała Ania Shirley odeszła, pozostawiając za sobą cień dawnych wesołych opowieści. W poprzedniej części pojawiła się jeszcze dosłownie na moment, by zaginąć. Zastąpić ją postanowiła Ania Blythe, pani doktorowa, matka sześciorga (a właściwie siedmiorga) dzieci. Podobnie jest posiadaczką miedzianych włosów, zielonookiego spojrzenia i dość marzycielskiego nastawienia do życia, jednak czy to wystarczy zakochanym w pannie Shirley?

http://anianotuje.blogspot.com/2013/09/montgomery-ania-ze-zlotego-brzegu.html

 

 

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

Najpierw było zdziwienie i wątpliwości. Czy na pewno czytam odpowiednią część cyklu o Ani? Czy czegoś nie ominęłam? Ania jest matką pięciorga dzieci? I już dziewięć lat minęło odkąd opuściła Zielone Wzgórze? Jak to? Przeskok od „Wymarzonego domu Ani” do „Ani ze Złotego Brzegu” jest bardzo duży, nieprzyjemny. Styl też jest troszeczkę inny (książka została opublikowana w 1939 roku, jako ostatnia powieść Lucy Maud Montgomery).

http://cowartoczytac.blog.pl/2013/10/31/zdziwienie-i-watpliwosci-lucy-maud-montgomery-ania-ze-zlotego-brzegu/



3. Książkowa mania (Ewelina)

 Kolejny mój powrót na Wyspę Księcia Edwarda. I na szczęście jak najbardziej udany.

Ania i Gilbert mają już szóstkę cudownych dzieci. Wiodą szczęśliwe życie, a dzieci dostarczają im niemałej rozrywki swoimi kłopotami. Jim, najstarszy z szóstki, jest bardzo poważny i szuka przygód. Marzy o wypłynięciu na szerokie morze.  Walter jest bardzo wrażliwym chłopcem, przez co często koledzy sobie z niego drwią. Bliźniaczki Nan i Diana jak na dwie młode dziewczynki przystało, nawiązują pierwsze przyjaźnie, jednocześnie przeżywając rozczarowania. Shirley to malutki pieszczoch, a Rilla ma charakterek i potrafi być bardzo kapryśna. Wszystkie dzieci Ani i Gilberta są obdarzone wielką wyobraźnią. 

http://ivka86.blogspot.com/2013/10/ania-ze-zotego-brzegu-lucy-maud.html



4. Książki u Izabell (Izabell)

"Ania ze Złotego Brzegu" jest kolejnym, szóstym tomem opowieści o Ani Shirley. 

Ania Blythe jest szczęśliwą żoną Gilberta, matką sześciorga dzieci, najstarszego Jima, Waltera, bliźniaczek Di i Nan, Shirleya i najmłodszej Rilli. Ania Shirley rozmarzona dziewczynka o bujnej wyobraźni już dawno odeszła, teraz pani Blythe daje się poznać jako poważna żona doktora i matka. Ta część jest inna od pozostałych, gdyż Ania i jej problemy oraz rozterki odchodzą tak, jakby na dalszy plan, a bohaterami pierwszego planu są jej dzieci.  Muszę przyznać, że trochę brakowało mi dawnej Ani, i w moich oczach ta część traci odrobinę na wartości i mojej ocenie. Szkoda, że rudowłosa, zawsze roztargniona, rozmarzona Ania Shirley  odeszła, jej czar i urok prysł.

http://lifestyllook.blogspot.de/2013/10/ania-ze-zotego-brzegu-lucy-maud.html

 

 

5. W Krainie Czytania i Historii  (Krainaczytania)

I znów zostałam zaproszona do domu niezapomnianej Anne Shirley, a właściwie Anne Blythe. To już po raz szósty miałam przyjemność spotkać się z tą niezwykłą bohaterką, która na wielu pokoleniach czytelników wywarła i nadal wywiera ogromny wpływ. Muszę przyznać, że to spotkanie było zupełnie inne, niż wszystkie poprzednie. Tym razem zobaczyłam stateczną kobietę z kilkuletnim stażem małżeńskim. Kobietę, która tak naprawdę nie zatraciła ostatecznie swojej dziewczęcej osobowości, lecz z drugiej strony doskonale potrafiła nad nią zapanować, nie uzewnętrzniając niektórych uczuć. Musicie wiedzieć, że choć Anne nie jest już tą samą dziewczynką z nadmiernie rozwiniętą wyobraźnią, to jednak wiele z tamtych cech w niej pozostało. Nadal śmieszą ją te same rzeczy, co niegdyś, ale jej stateczny charakter nie pozwala na głośne wyrażenie emocji w obecności osób, którym mogłoby to sprawić przykrość, na przykład w towarzystwie własnych dzieci.

http://wkrainieczytania.blogspot.com/2013/10/lucy-maud-montgomery-ania-ze-zotego.html




6. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

W Złotym Brzegu kwiaty pysznią się w ogrodzie, za płotem rozpościera się Dolina Tęczy, a dom pachnie chlebem, ciastami i potrawami przygotowywanymi przez Zuzannę, która jest jego dobrym, opiekuńczym duchem. Ania jest już stateczną panią doktorową, ale nie utraciła swoistej “Aniowej” iskry, wciąż potrafi wpatrywać się w wiosenną noc i sądzić, że jest zbyt piękna, aby w takową spać. Gilbert jest niezmiernie zapracowany, a po domu biega piątka dzieci, a Rilla jako szósta do kompletu właśnie pojawia się w Złotym Brzegu.

http://www.mysliczytelnika.blogspot.com/2013/11/ania-ze-zotego-brzegu-lucy-maud.html



Serdecznie dziękujemy za wszystkie recenzje „Ani ze Złotego Brzegu”. Przypominamy, że w listopadzie i grudniu czytamy:

 

Dolinę Tęczy

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 31 grudnia 2013 roku. Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB (https://www.facebook.com/CzytamyAnie). Poprzednie części serii („Ania z Zielonego Wzgórza”, „Ania z Avonlea”, „Ania na uniwersytecie”, „Ania z Szumiących Topoli”, „Wymarzony dom Ani”, „Ania z Złotego Brzegu”) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.




10:56, felicja79
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 września 2013

 

 

 

Kochani,

 

Jak ten czas szybko leci, prawda? Zakończyłyśmy właśnie piąty etap wyzwania „Czytamy Anię”. Serdecznie dziękujemy wszystkim Uczestniczkom, które wciąż są wierne Ani Shirley i z zapałem czytają kolejne tomy serii autorstwa Lucy Maud Montgomery. Niestety, ale z etapu na etap liczba uczestników kurczy się. Na początku było nas czternaście, w tym dwie recenzje zostały dodane po terminie. Piąty etap zamyka siedem Uczestniczek. Mamy nadzieję, że po wakacyjnym okresie wypoczynku powrócicie znów do czytania losów Ani Shirley, i kiedy będziemy przygotowywać kolejne posumowanie znów uzbiera się spora grupka czytelników. 

A teraz zobaczmy, kto przeczytał i zrecenzował Wymarzony dom Ani:

 

1. Zakochana w słowie pisanym! Ania notuje w świecie książek

Po kontrowersyjnej części Ani z Szumiących Topoli, która podzieliła czytelników (wystarczy spojrzeć na recenzje zamieszczone tutaj), powróciła znana z Ani na Uniwersytecie Ania Shirley. Niestety na krótko, bo jedynie na kilka stron, by już wkrótce odejść w niepamięć. A tak właściwie zamienić się w motyla u boku Gilberta, który odtąd nazywa się Ania Blythe. Być może to nadal ta sama uśmiechnięta rudowłosa trzpiotka, która nie potrafi przejść obojętnie wokół krzywdy, jaka dzieje się innym, ale czy na pewno? (czytaj więcej).

 

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

„Wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie” – tak mogła napisać Lucy Maud Montgomery. Całe szczęście zamiast tego stworzyła „Wymarzony dom Ani”. Opowieść romantyczną, wzruszającą, zabawną, niepozbawioną elementów do głębi prawdziwych i życiowych. Nie tylko dla młodzieży. Dorośli znajdą w niej dużo więcej. Ania wychodzi za mąż za Gilberta i razem zamieszkują na wybrzeżu Zatoki Czterech Wiatrów. Ich nowy dom położony jest w pięknym, choć trochę odosobnionym miejscu (czytaj więcej).

 

3. Książka otworzy przed tobą inny świat, jeśli tylko po nią sięgniesz

Czytając Wymarzony dom Ani, zastanawiałam się, ile zostało z małej rudowłosej dziewczynki. Momentami wracała, jednak przez większość czasu, była tylko dorosła, zakochana, kochająca kobieta. Nic w tym dziwnego, każdy musi dorosnąć. Niestety jak mamy w zwyczaju nie lubimy, gdy nasze wzorce dojrzewają, zmieniają się i zaczynają podejmować rozważne decyzje. Pod koniec książki przypomniała mi się sytuacja, gdy tłumaczyłam wielkiemu fanowi Agnieszki Chylińskiej, że ona też ma prawo dojrzeć i założyć rodzinę (czytaj więcej).

 

4. Książki u Izabell

Ania i Gilbert biorą ślub na Zielonym Wzgórzu, w słoneczny i pogodny dzień, w gronie starych przyjaciół. Zaraz potem udają się w podróż pociągiem do Glen St. Mary, do swojego wymarzonego, małego domku. Znajduje się on nad purpurowym brzegiem morza w porcie o nazwie Cztery Wiatry. Ani, która wcześniej znała domek tylko z opowieści Gilberta bardzo się spodobał.

Młodzi małżonkowie szybko zadomowili się w swoim przytulnym gniazdku. Miesiąc miodowy spędzili w swoim „wymarzonym domku”, poznając jego przepiękne okolice, spacerując nieopodal Przystani Czterech Wiatrów oraz nad brzegiem morza. Ania i Gilbert w nowym miejscu wiodą szczęśliwe życie, ale i zdarzają się chwile nieszczęść i smutku. Spotykają ludzi o pokrewnych duszach. Zaprzyjaźniają się z kapitanem Jakubem, strażnikiem latarni morskiej w Czterech Wiatrach (czytaj więcej).

 

5. Książkowa Mania

Po raz kolejny miałam okazję przypomnieć sobie dalsze losy mojej ulubionej bohaterki literackiej Ani.  

Spełnia się jedno z największych marzeń naszej uroczej Ani. W końcu zostaje doktorową Blythe i może zamieszkać w swoim wymarzonym domu na Przystani Czterech Wiatrów. Dla młodego małżeństwa zaczyna się nowy rozdział w życiu – jeden z najpiękniejszych. Mogą cieszyć się swoim szczęściem. Ania i Gilbert bardzo szybko zyskują wspaniałych przyjaciół – kapitan Jim, stary żeglarz, który raczy swoimi wspaniałymi opowieściami o przygodach, jakie przeżył. Ewa Moore młoda dziewczyna, która na pozór jest smutną i zgorzkniałą osobą zostaje najlepszą przyjaciółką Ani. Nie było to łatwe, ale urok pani doktorowej działa na wszystkich. Państwo Blythe w swoim wymarzonym domku spędzają piękne chwile, ale też i smutki… (czytaj więcej).

 

6. W Krainie Czytania i Historii

Sierpień wielkimi krokami zbliża się do końca, a w więc najwyższa pora opowiedzieć o piątej części przygód niesfornej Anne Shirley. Tylko czy na tym etapie można jeszcze nazwać naszą rudowłosą bohaterkę „niesforną”? O, nie! Tamta rozgadana dziewczynka z nadmiernie rozwiniętą wyobraźnią już praktycznie nie istnieje. Tym razem nasza Anne Shirley jest już panią doktorową Blythe. Skończyła studia, wyszła za mąż za ukochanego Gilberta, co – jak pamiętamy – nie było łatwe, bo przecież dużo czasu musiało upłynąć zanim Anne zdała sobie sprawę ze swoich uczuć do chłopaka, który świata poza nią nie widział. Dopiero ciężka choroba Blythe’a uświadomiła jej, ile tak naprawdę Gilbert dla niej znaczy. Widocznie ten wstrząs był jej bardzo potrzebny.

Na ubóstwianym przez Anne Zielonym Wzgórzu w blasku wrześniowego słońca i przy śpiewie jednego ptaka, który najprawdopodobniej przybył w to miejsce specjalnie na tę uroczystą okazję, odbywa się ślub Anne i Gilberta (czytaj więcej).

 

7. Myśli Czytelnika

„Wymarzony dom Ani” to pierwsza „dorosła” część opowieści o rudowłosej Ani Shirley. Ania zmienia się w panią doktorową Blythe i wreszcie (nareszcie!) łączy się węzłem małżeńskim z ukochanym Gilbertem. Zostawia Zielone Wzgórze i przeprowadza się do małego domku z widokiem na Zatokę Czterech Wiatrów. Zawsze zazdrościłam Ani tych wspaniałych domów i malowniczych miejsc, w których mieszkała. Tym razem wkracza jako trzecia młoda mężatka do Wymarzonego Domku otoczonego starym sześćdziesięcioletnim ogrodem. Pojawiają się i charakterni sąsiedzi – kapitan Jakub, który marzy o wydaniu książki o swoim życiu, nielubiąca rodu męskiego panna Kornelia oraz piękna i nieszczęśliwa Leslie Moore. Wszyscy oni należą do Rodu Józefa, ludzi, którzy doskonale się rozumieją i uwielbiają (czytaj więcej).

 

Jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękujemy za udział w wyzwaniu i przypominamy, że we wrześniu i październiku czytamy tom szósty cyklu pod tytułem:

 

 

 

Ania ze Złotego Brzegu

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 31 października 2013 roku. Pamiętajcie jednak, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB – klik)

Poprzednie części serii (Ania z Zielonego WzgórzaAnia z AvonleaAnia na uniwersytecieAnia z Szumiących Topoli oraz Wymarzony dom Ani) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

 

środa, 03 lipca 2013

Kochani,

czwarty tom przygód Ani mamy przeczytany. Nasza bohaterka jest coraz dojrzalsza, a my znamy ją coraz lepiej. Cieszymy się, że siedem osób przysłało nam swoje recenzje „Ani z Szumiących Topoli”. Każda Wasza opinia jest dla nas ważna. Zapraszamy do zapoznania się z wszystkimi:

 

1. Książki – moja pasja (Ania)

Kiedy myślę o Ani Shirley, przed oczami pojawia się obraz małej dziewczynki o marchewkowych włosach, która ze złością roztrzaskuje tabliczkę na głowie Gilberta. Stąd lektura z każdą kolejną częścią jest dla mnie nieco dziwna. Przecież Ania jako nauczycielka, zaręczona z Gilbertem, to już nie ta sama postać. Na szczęście wraz z wiekiem bohaterka nie zapomina, że "wpadanie w tarapaty" było, jest i będzie jej przeznaczone.

http://anianotuje.blogspot.com/2013/06/ania-z-szumiacych-topoli-czyli-o-ani.html

 

2. Co warto czytać? (Beata Kobierowska)

Z Anią jesteśmy już zaprzyjaźnione. Cudownie mieć taką przyjaciółkę! Z Anią nie można się smucić. Czwarty tom jej przygód (o ile pracę kierowniczki szkoły średniej można nazwać „przygodami”) różni się trochę od trzech pierwszych. Został bowiem napisany około dwadzieścia lat po tomie drugim, już po wydaniu prawie całej serii. Duża część rozdziałów ma formę listów do Gilberta, a trzy części książki obejmują trzy lata, które Ania spędziła w domu o pięknej nazwie „Szumiące Topole”.

http://cowartoczytac.blog.pl/2013/06/19/lucy-maud-montgomery-ania-z-szumiacych-topoli/

 

3. Książkowa mania (Ewelina)

Kolejna, już czwarta część z serii "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery nosi tytuł "Ania z Szumiących Topoli". Nasza rudowłosa bohaterka podejmuje się pracy jako kierownik szkoły w Summerside. 

http://ivka86.blogspot.com/2013/06/ania-z-szumiacych-topoli-lucy-maud.html

 

4. Książki u Izabell (Izabell)

"Ania z Szumiących Topoli" kolejna, czwarta książka z cyklu opowieści o rudowłosej i niezwyklej Ani Shirley. Książka opowiada o trzech latach jakie główna bohaterka spędziła w Summerside. Ania po ukończonych studiach i zaręczynach z Gilbertem, otrzymała posadę dyrektorki w szkole w Summerside. Zamieszkała w Szumiących Topolach, w wynajętym pokoiku w domu dwóch wdów.

http://lifestyllook.blogspot.de/2013/06/ania-z-szumiacych-topoli-lucy-maud.html

 

5. Kraina Czytania (Krainaczytania)

Niewiarygodne jak ten czas szybko leci. To już moje czwarte spotkanie z rudowłosą Anne Shirley. Czwarte i niestety przynoszące największe rozczarowanie. Ale może zacznę od naświetlenia historii pisania i wydania Ani z Szumiących Topoli, ponieważ wtedy będzie można łatwiej zrozumieć, skąd bierze się moje niezadowolenie.

http://wkrainieczytania.blogspot.com/2013/06/lucy-maud-montgomery-ania-z-szumiacych.html

 

6. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

Ania z Szumiących Topoli” Lucy Maud Montgomery to zdecydowanie jedna z moich najukochańszych części cyklu o rudowłosej Ani. Bardzo podoba mi się to, że książka zawiera listy Ani do Gilberta, dzięki czemu mogę pobuszować w głowie rozfantazjowanej panny Shirley i poznać jej niezwykle spostrzeżenia, myśli i marzenia.

http://mysliczytelnika.blogspot.com/2013/06/ania-z-szumiacych-topoli-lucy-maud.html

 

7. Wieczór z książką (Missy)

Smutki smutkami,łzy w oczach żal w sercu,ale czymś zająć się trzeba...Więc dziś zaległa recenzja, o najbardziej optymistycznej dziewczynie w literaturze. Tak śmiem twierdzić. Chyba się ze mną zgodzicie?  
Kto,jak kto,ale sama Ania na brak miłości narzekać nie może. Miłosne, i płomienne listy fruwają między nią,a Gilbertem,jak rajskie motyle. Z taka intensywnością,że kiedy otworzyłam książkę,ja jako czytelnik poczułam się DZIWNIE...

http://wstarejksiedze.blogspot.com/2013/07/nigdy-nie-jest-sie-biednymjesli-ma-sie.html

 

 

Bardzo wszystkim dziękujemy, że nadal z nami jesteście. W lipcu i sierpniu czytamy:

 

Wymarzony dom Ani

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 31 sierpnia 2013 roku. Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (beata.kobierowska@gmail.com lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB (https://www.facebook.com/CzytamyAnie). Poprzednie części serii (Ania z Zielonego Wzgórza, Ania z Avonlea, Ania na uniwersytecie, Ania z Szumiących Topoli) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

10:56, felicja79
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 maja 2013

 

Kochani,

 

Za nami trzeci tom przygód Ani Shirley. „Anię na uniwersytecie” w marcu i kwietniu przeczytało dotąd dziewięć osób, ale wiemy, że niedługo dołączą do nas inni.

 

1. Książki – moja pasja (Ania)

Ania z trzeciej części to kobieta rozpoczynająca kolejny etap w swoim życiu. Po burzliwym, pełnym uroku dzieciństwie na Zielonym Wzgórzu i pracy nauczycielki przyszedł czas na wymarzone studia w Kingsport. Okres nauki, zabawy i starań o stypendium przerwane zostaje jednak rozterkami miłosnymi. Ania staje przed niezwykle trudnym wyborem, a właściwie wyborami, w którym nawet niewielki błąd może przekreślić zbyt wiele, a znalezienie kandydata na męża idealnego do prostych zadań nie należy...

http://anianotuje.blogspot.com/2013/04/przygod-ani-shirley-ciag-dalszy-ania-na.html

 

2. Książkowa mania (Ewelina)

Kolejny rok, kolejne wyzwania stawia sobie nasza ulubiona bohaterka, Ania. Czas opuścić przytulne Avonlea i ruszyć na uniwersytet, zdobywać wiedzę. Ania nawiązuje nowe znajomości. Najbardziej barwną postacią wydaje się być Iza Gordon, o płytkiej, ale jakże wdzięcznej powierzchowności. Ale przy uroczej Ani nadal trwają jej najbliżsi przyjaciele. Priscilla, Karolek Sloane i oczywiście Gilbert. Któregoś dnia chłopiec postanawia wyznać Ani miłość. Ta go odrzuca. Dziewczyna nadal szuka swojego księcia z bajki którym, jej zdaniem, nie jest Gilbert. Czy to jest dobra decyzja? Czas pokaże.

http://ivka86.blogspot.com/

 

3. Co warto czytać? (Felicja)

Ten tom jest inny od dwóch poprzednich. Ania jest inna. Już nie popełnia zabawnych błędów, nie pakuje się w kłopoty, które kończą się odnalezieniem bratniej duszy. W jej sercu pełno jest obaw o przyszłość, o studia. Początkowo akcja toczy się powoli, bez szczególnych wydarzeń. Dopiero potem nabiera tempa i rumieńców. Oświadczyny następują jedne po drugich. Kandydatów do ręki panny Shirley jest wielu. Gilbert… Tego Wam nie zdradzę.

http://cowartoprzeczytac.blox.pl/2013/04/Lucy-Maud-Montgomery-Ania-na-uniwersytecie.html

 

 

4. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

Powrót do Zielonego Wzgórza zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Chociaż tym razem bywałam tam tylko podczas wakacji Ani. Czas mija, a Ania w środku niewiele się zmienia. Owszem dorośleje, przeżywa rozterki miłosne, odrzuca oświadczyny raz po raz, ale dalej jest rudowłosą (pardon! kasztanowłosą), szczerą dziewczyną, która widzi świat w całej jego krasie i potrafi się nim zachwycić. Nie psoci już tak jak kiedyś, teraz już swata pary, ale uroczy Dawidek ze swoim „Bardzo chciałbym to wiedzieć” zawsze powoduje u mnie chichot, czasami lekko nerwowy.

http://mysliczytelnika.blogspot.com/2013/04/ania-na-uniwersytecie-lucy-maud.html

 

5. Książki u Izabell (Izabell)

Ania na uniwersytecie L.M. Montgomery jest trzecią częścią opowieści o rudowłosej Ani Shirley. W tej części, główna bohaterka opuszcza swoje ukochane Zielone Wzgórze, by udać się do Redmond. Tam rozpoczyna czteroletnią naukę na uniwersytecie oraz podejmuje najważniejsze decyzje w swoim życiu. Tematem przewodnim tego tomu powieści jest miłość, zaloty i małżeństwo.

http://lifestyllook.blogspot.de/2013/04/ania-na-uniwersytecie-lucy-maud.html

 

6. W bibliotece Karriby (Karriba)

Stwierdzenie, że Anka to niepoprawna romantyczka, należy z miejsca ogłosić niedopowiedzeniem roku. Marzy, wzdycha i obmyśla scenariusze swoich rozmów z ukochanym. Na dodatek takie, przy czytaniu których nie należy przyjmować żadnych płynów, bo można się zadławić - śmiechem lub rozpaczą. Kto co woli. Umysł Ani produkuje utopijne wizje przystojnego, kochającego ją do szaleństwa i w stu procentach idealnego mężczyzny. Nie idzie na żadne kompromisy. 

http://biblioteka-karriby.blogspot.com/2013/04/ania-zmadrzaa.html

 

7. Kraina Czytania (krainaczytania)

Cóż oryginalnego można napisać o książce, która od dziesiątek lat budzi podziw czytelników na całym świecie? Właśnie na tym polega fenomen klasyki, że w większości przypadków można jedynie powielać opinie fachowców i tych, którzy czytali daną powieść przed nami. Myślę, że generalnie z literaturą jest podobnie jak z muzyką. Kiedy słyszymy gdzieś piosenkę, która przypomina nam młode lata, które już nigdy nie wrócą, wówczas łezka nam się w oku kręci na samo wspomnienie tamtych dni. Może właśnie ta usłyszana przypadkiem stara piosenka sprawi, że oczami wyobraźni ujrzymy twarz naszej pierwszej miłości, poczujemy smak pierwszego pocałunku i na chwilę stracimy poczucie rzeczywistości? Literatura również bardzo często potrafi doprowadzić czytelnika do tego typu wzruszeń. Szczególnie literatura klasyczna.

http://krainaczytania.blox.pl/2013/04/Studentka-z-Redmond-College.html

 

 

8. Książki Legera (Leger)

Seria powieści o Ani to dla mnie niemała zagadka. Otóż o każdej książce mogę rozmawiać godzinami. Albo krytykować ją za szereg wad i niedociągnięć, albo wychwalać za styl i kreację bohaterów. Tu jest inaczej. O Ani nie sposób dyskutować – przynajmniej ja nie posiadam takiej zdolności. Ja powiem tylko "świetna". I już nic więcej.

http://ksiazki-legera.blogspot.com/2013/04/ania-na-uniwersytecie.html

 

9. Wieczór z książką (Missy)

W tej części powieści L.Montgomery, śledzimy losy Ani,jako świeżej studentki Redmondu. Uczennicy pełnej gorliwości i zapału, do nowych zadań i trudności,jakie przyjdzie jej pokonać. Ania oddaje się pasji nauki,ale także całe swe serce, i przyjaźń wkłada w nowe grono towarzyskie,jakie udało jej się zjednoczyć, swą radością i optymizmem. 

http://wstarejksiedze.blogspot.com/2013/05/purpurowy-kwiat-wiecznej-miosci.html

 

Bardzo wszystkim dziękujemy za recenzje. W maju i czerwcu czytamy:

 

Anię z Szumiących Topoli

 

Na linki do Waszych wpisów czekamy do dnia 30 czerwca 2013 roku. Pamiętajcie, że można je przesyłać drogą mailową (felicja79@wp.pl lub aga510@op.pl) albo umieścić na naszej stronie FB (https://www.facebook.com/CzytamyAnie). Poprzednie części serii (Ania z Zielonego Wzgórza, Ania z Avonlea, Ania na uniwersytecie) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

środa, 06 marca 2013

 

Kochani,

 

Za nami drugi etap wyzwania czytelniczego Czytamy Anię! Spotkajmy się na Zielonym Wzgórzu! W styczniu i lutym czytaliśmy Anię z Avonlea. Ta część również wzbudziła w nas szereg pozytywnych emocji i przypomniała lata dzieciństwa, kiedy większość z nas z wypiekami na twarzy śledziło perypetie rudowłosego podlotka z nieprzeciętną wyobraźnią. W związku z tym nadszedł czas na kolejne podsumowanie i zapoznanie się z recenzjami poszczególnych uczestników wyzwania. Na przełomie stycznia i lutego dotarło do nas 12 recenzji, w tym jedna z małym opóźnieniem, ale jeszcze przed sporządzeniem podsumowania. Tak więc pozwoliłyśmy sobie ująć ową recenzję w niniejszym zestawieniu. A oto jak przedstawia się nasza lista opinii:

1. Kolorowe notatki Ani (Ania)

Z rudowłosą Anią Shirley po raz pierwszy zapoznałam się jeszcze w podstawówce, zanim dowiedziałam się, że jest ujęta w kanonie lektur;)

Od samego początku poczułam, że jest moją „bratnią duszą”, nie tylko ze względu na wspólne imię, ale i na bujną wyobraźnię, której wtedy miałam w nadmiarze.

Razem z nią przeżywałam wszystkie radości i smutki, łącznie z roztrzaskaną tabliczką na głowie Gilberta, upiciem Diany czy zielonymi włosami… (czytaj więcej)

2. Co warto czytać? (Felicja79)

Powrót na Zielone Wzgórze był wielką przyjemnością! Jeżeli potrzebujecie trochę odpoczynku, beztroskiego uśmiechu i wiary, że wszystko dobre, co się dobrze kończy, odwiedźcie Avonlea! Ania Shirley jest jak promień słońca w pochmurny dzień i wnosi radość nie tylko w życie sąsiadów, ale i czytelników… (czytaj więcej)

3. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

Kilka ostatnich dni spędziłam z „Anią z Avonlea”, znowu zawitałam do białego domku z zielonymi okiennicami, spacerowałam Aleją Zakochanych i błądziłam po Lesie Duchów. Jak zwykle cudownie było wrócić do znanych zakątków pięknej Wyspy Księcia Edwarda i spotkać się ze starymi bohaterami oraz powitać nowych… (czytaj więcej)

4. Książki u Izabell (Izabell)

Ania powraca do Avonlea, by uczyć w tamtejszej szkole. Szybko okazuje się jednak, że praca nauczyciela to prawdziwe wyzwanie. Świeżo upieczona nauczycielka będzie musiała zaskarbić sobie sympatię podopiecznych – a są wśród nich urwisy, złośliwcy i fajtłapy... Na szczęście zdarzają się i bratnie dusze. Ania nawiązuje nowe przyjaźnie, popada w nowe tarapaty i zaczyna zdawać sobie sprawę, że coraz bardziej zależy jej na pewnym chłopaku... (czytaj więcej)

5. W bibliotece Karriby (Karriba)

Tak się jakoś złożyło, że o ile historię „Ani z Zielonego Wzgórza” znałam bardzo dobrze od tak zwanego zawsze, o tyle jej dalszych losów nie dane mi było poznać. Aż do teraz. Na świecie jest tyle książek, które chciałabym przeczytać (i ciągle pojawiają się nowe), że czasem sama nie wiem za co powinnam zabrać się w pierwszej kolejności. Całe szczęście jakiś czas temu z pomocą przyszło mi wyzwanie Czytamy Anię i właśnie dzięki niemu nadrabiam podstawowe zaległości w klasyce, a do takich z pewnością można zaliczyć cykl o przygodach Ani. No bo bądźmy szczerzy – uważać się za człowieka czytającego i nie znać tej historii? Skandal… (czytaj więcej)

6. Kraina Czytania (krainaczytania)

Avonlea to piękna, choć fikcyjna, wieś położona na Wyspie Księcia Edwarda w Kanadzie. Tam też znajduje się pewne magiczne miejsce zwane Zielonym Wzgórzem, gdzie najszczęśliwsze lata swojego dzieciństwa spędziła rudowłosa dziewczynka o imieniu Anne. W drugiej części cyklu czytelnik spotyka Anne Shirley, o której z całą pewnością można powiedzieć, że jest „dziewczynką z wyobraźnią”, choć nie jest już dzieckiem, lecz powoli wkracza w dorosłość. Właśnie skończyła szesnaście lat i objęła funkcję dyrektorki szkoły w Avonlea. Jak wiadomo, po śmierci swojego opiekuna, Matthew Cuthberta, Anne postanawia nie opuszczać Marilli Cuthbert i nie podejmować nauki na uniwersytecie, pomimo że bardzo tego pragnie. Uważa jednak, że jej opiekunka potrzebuje pomocy w prowadzeniu gospodarstwa, tak więc obecność Anne na Zielonym Wzgórzu jest niezbędna… (czytaj więcej)

7. Książki Legera (Leger)

Ania powraca do Avonlea, by uczyć w tamtejszej szkole. Szybko okazuje się jednak, że praca nauczyciela to prawdziwe wyzwanie. Świeżo upieczona nauczycielka będzie musiała zaskarbić sobie sympatię podopiecznych – a są wśród nich urwisy, złośliwcy i fajtłapy… Na szczęście zdarzają się i bratnie dusze… (czytaj dalej)

8. Kraina Andersena (Mery)

Pamiętam ten dzień. Miałam dziewięć lat, a mój książkowy świat ograniczał się do Jeżycjady i Abby Hayes. Wtedy tata zabrał mnie do sklepu z książkami (nazwanie tego księgarnią byłoby przesadą) i tam miałam wybrać sobie jedną z nich. Dlaczego padło na Anię? Nie pamiętam. W każdym razie, było ich dwie – opasła „Ania z Zielonego Wzgórza” w tandetnej okładce i „Ania z Avonlea” w pięknym wydaniu WL. Oszołamiający wybór… (czytaj więcej)

9. Wieczór z książką (Missy)

Fajnie znowu zawitać do Avonlea znanego i ciepłego... Jednak czy takiego samego jak zawsze??? O nie, bynajmniej. Nasza główna bohaterka „za sprawą niewidzialnej ręki” oraz przeżytych doświadczeń i radosnych chwil dorasta… (czytaj więcej)

10. Kobieta na cały etat! (Niedożywiona)

Jak już niektórym wiadomo, biorę udział w wyzwaniu czytelniczym „Czytamy Anię” (więcej info pod bannerem na bocznej szpalcie), w ramach którego odbywam podróż do dzieciństwa, na Wyspę Księcia Edwarda. W tym miesiącu spotkałam się z Anią z Avonlea… (czytaj więcej)

11. Książkojady (Pieguska)

Ania to bohaterka, o której ciągle się myśli, w kontekście współczesności oraz obyczajowości. Wartości, które prezentuje ta postać są bliskie mojemu sercu, może dlatego jej historia jest tak wciągająca i pouczająca. „Ania z Avonlea” L. M. Montgomery to dalsze losy Ani i jej przyjaciół. Tytułowa bohaterka dorasta, uczy się odpowiedzialności za innych i nie poprzestaje realizować swoich marzeń… (czytaj więcej)

12. Moje czytanie (Silwercross)

Ania Shirley rezygnuje ze studiów i zostaje na Zielonym Wzgórzu, opiekując się Marylą, która traci wzrok. Obejmuje szkołę w Avonlea, a w okolicy zdobywa nowych przyjaciół – pana Harrisona (a po jakimś czasie niespodziewanie także jego żonę) i panią Lawendę, która staje się dla niej kolejną bratnią duszą. Wraz ze swoimi szkolnymi przyjaciółmi, na czele których stoi Diana Barry i Gilbert Blythe, organizują KMA – Koło Miłośników Avonlea. Pasją tych młodych ludzi staje się ulepszanie Avonlea, co spotyka się z różnorodnym odzewem mieszkańców… (czytaj więcej)

Przed nami trzecia część przygód Ani Shirley, która teraz rozpoczyna nowy etap swojego życia, podejmując studia na uniwersytecie. Tak więc wszystkim uczestnikom wyzwania życzymy niezapomnianych wrażeń przy czytaniu

 

Ani na Uniwersytecie

 

Na linki do Waszych recenzji czekamy do dnia 30 kwietnia 2013 roku. Pamiętajcie, że należy je przesyłać albo drogą mailową (felicja79@wp.pl lub aga510@op.pl), albo umieścić na naszej stronie FB (https://www.facebook.com/CzytamyAnie). Przypominamy też, iż obydwie części serii (Ania z Zielonego Wzgórza i Ania z Avonlea) można nadal recenzować, jednak opinie zostaną uwzględnione dopiero w podsumowaniu końcowym.



środa, 02 stycznia 2013



Kochani,

Zakończyliśmy pierwszy etap wyzwania czytelniczego Czytamy Anię! W związku z tym zapraszamy do zapoznania się z recenzjami, które wyszły spod pióra uczestników akcji na przełomie listopada i grudnia 2012 roku. Do pierwszego etapu akcji przystąpiło łącznie 12 blogerów, czytając i pisząc o pierwszej części losów Ani Shirley pod tytułem Ania z Zielonego Wzgórza.

Życzymy miłej lektury i uśmiechu na twarzy podczas czytania i wspominania tej nietuzinkowej bohaterki literackiej.

 

1. Książki Zbójeckie (Avo_lusion) 

Ania – tak prosta, jak jej imię i tak olśniewająca, jak uśmiech na piegowatej twarzy. Nie ma w niej cienia zepsucia, jest czysta i wolna, jest przykładem. Dla pokoleń czytelników stała się siostrą, przyjaciółką, powierniczką tajemnic i dziecięcych problemów. To przewodniczka po labiryncie prostej przygody, zawsze pogodna, jak miłe i wyjątkowo cenne wspomnienie sprzed lat.

Bohaterka powieści Ania z Zielonego Wzgórza stała się czymś znacznie więcej niż tylko postacią literacką. Można z nią utożsamić motyw dobra, radości, niczym niezmąconej pogody ducha. Ta bohaterka zapada w pamięć, jest promykiem nadziei, który nie gaśnie w sercach jej miłośników pomimo upływu lat. My dorastamy – ona także, ale dla nas zawsze pozostanie rudą dziewczynką, mieszkającą w przeuroczym, wolnym od zła i cierpienia miejscu… (czytaj dalej)

 

2. Co warto czytać? (Felicja79) 

Rudowłosa marzycielka to jedna z moich ulubionych postaci literackich. Za każdym razem, gdy czytam „Anię z Zielonego Wzgórza”, podoba mi się bardziej i wciąż odkrywam w niej coś nowego. Tym razem na przykład zauważyłam, że jestem do Ani trochę podobna z charakteru.

Ta książka jest przykładem wspaniałej literatury dla młodzieży i dorosłych. Już od pierwszych stron wywołuje u czytelnika uśmiech. Jeszcze nie pojawia się świetnie wykreowana postać Ani, a już inteligentna i żartobliwa narracja sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. Pani Linde, Mateusz, Maryla (i inni mieszkańcy Avonlea) od początku mają swoje charakterystyczne cechy, sposób mówienia i postępowania, dzięki którym łatwo ich sobie wyobrazić, wydają się „żywymi”, prawdziwymi ludźmi… (czytaj więcej)

 

3. Myśli Czytelnika (Mariola S.)

„Ania z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery to moja ukochana książka z dzieciństwa. Wypożyczałam ją wiele razy z biblioteki, by spędzić czas z bohaterką, przy której nigdy nie należało wspominać jej rudych włosów i piegów. Świat wykreowany przez autorkę powodował, że zatapiałam się w lekturze na wiele godzin, nic i nikt wtedy dla mnie nie istniał, tylko Ania, Zielone Wzgórze i ja. Upłynęło wiele lat i znowu spotkałam się z Anią i jej wielką, romantyczną duszą oraz wyobraźnią, którą można by obdzielić całą grupę dziewcząt. Było dokładnie tak samo – zaczęłam czytać i już mnie nie było dla świata… (czytaj dalej)

 

4. Książki u Izabell (Izabell) 

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić na Zielone Wzgórze, pod skrzydła rodzeństwa Cuthbert – Maryli i Mateusza. Z pozoru bardzo zasadniczy nowi opiekunowie, w rzeczywistości są kochani i jedyni na świecie. To u nich Ania Shirley znajduje dom.

Ania z Zielonego Wzgórza jest pierwszą częścią cyklu o Ani Shirley kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery. Powieść napisana jest przepięknym i barwnym językiem. Montgomery zaczęła pisać powieść w 1905 roku, a ostatecznie Ania z Zielonego Wzgórza została wydana w 1908 roku. 

Któż, by nie znał przygód 11-letniej, piegowatej, rudowłosej dziewczynki o imieniu Ania, obdarowanej bujną wyobraźnią, której nigdy nie zamykała się buzia. W towarzystwie Ani nie było mowy o nudzie. Ten, kto nie czytał książki, to na pewno zna historię Ani Shirley z telewizji. Z uśmiechem na twarzy zabrałam się do czytania książki. Wspaniale było jeszcze raz powrócić do niesamowitego świata Ani. Ania Shirley jest moim ulubionym bohaterem literackim. W dzieciństwie chciałam być taka jak ona. Ta książka jest dla każdego lekturą obowiązkową! (czytaj dalej)

 

5. W bibliotece Karriby (Karriba) 

Trzeba przyznać, że Ania Shirley to osoba nietuzinkowa. Wiedzą o tym wszyscy mieszkańcy Avonlea... i cała reszta świata właściwie też. No bo czy ktoś z was nie czytał słynnej książki Lucy Maud Montgomery? Albo jeśli już jakimś cudem udało wam się uniknąć tej lektury w szkole, to czy przynajmniej o niej nie słyszeliście?

No właśnie.

Kim jest Ania – każdy wie. To sierota przygarnięta przez rodzeństwo Cuthbertów z Zielonego Wzgórza. Jaka jest Ania – każdy wie. Zwariowana, uparta, inteligentna. Jakie są cechy charakterystyczne tej dziewczyny – każdy wie. Ponadprzeciętna wyobraźnia i wyjątkowe upodobanie do ładowania się w kłopoty. Jak Ania wygląda – też każdy wie. Jest chuda, blada, piegowata i oczywiście rudowłosa… (czytaj dalej)

 

6. Kraina Czytania (Krainaczytania)

Anne Shirley polskim czytelnikom znana jako Ania Shirley lub po prostu Ania z Zielonego Wzgórza, to bez wątpienia dziewczynka o oryginalnej i niepowtarzalnej osobowości. Chyba nie ma na świecie osoby, której dzieciństwo i lata dorastania nie wiązałyby się w jakiś sposób z tą niezwykłą bohaterką. Być może jedni z zapartym tchem pochłaniali kolejne strony powieści, podczas gdy inni zachwycali się jej ekranizacją. Myślę, że tak naprawdę bardzo trudno jest znaleźć odpowiednie słowa, które byłyby w stanie oddać fenomen nie tylko Ani z Zielonego Wzgórza, ale całej serii opisującej losy głównej bohaterki. Aż żal, że dzisiaj nikt już nie pisze takich książek. Książek, których nie jesteśmy w stanie wyrzucić z pamięci pomimo upływu lat… (czytaj dalej)

 

7. Książki Legera (Leger) 

Gdy Maryla i Mateusz Cuthbertowie decydują się przygarnąć chłopca z sierocińca, nie mają pojęcia, że od tej pory ich życie wypełnią niespodzianki. Zaczyna się od tego, że na Zielone Wzgórza, gdzie mieszka to sympatyczne rodzeństwo przybywa nie chłopiec, lecz jedenastoletnia dziewczynka. Jej obecność wywróci życie mieszkańców Avonlea do góry nogami, zmieniając ich na zawsze. Rudowłosa, piegowata o wybujałej wyobraźni i nieprzeciętnym temperamencie Ania, błąkała się dotychczas po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by w końcu, przez pomyłkę, trafić do z pozoru bardzo zasadniczych nowych opiekunów, którzy w rzeczywistości są kochani i jedyni na świecie.
To u nich Ania Shirley znajduje prawdziwy dom…

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery.

Ania... Powieść, do której mam tak ogromy sentyment, że ho ho! Historię Ani zna cały świat. Ja z historią pierwszego tomu zapoznałem się, mając 11 lat. Wkrótce po przeczytaniu, w bibliotece napotkałem tom trzeci. Zacząłem go czytać, ale uświadomiłem sobie, że jednak drugi tom trzeba nadrobić. I teraz nadarzyła się ku temu okazja, ponieważ ruszyło wspaniałe wyzwanie, które motywuje nas do zaznajomienia sie z całym cyklem… (czytaj dalej)

 

8. Kraina Andersena (Mery)

Gdy Maud pisała o Ani Shirley zapewne nie przypuszczała, że ta rudowłosa dziewczynka zawojuje świat. Nawet teraz widzę piszącą panią pastorową siedzącą przy oknie, przez które wpada światło księżyca. Przez głowę tej kobiecie przebiegają raczej zabawne incydenty, odżywają dawne pragnienia o dzieciństwie wręcz doskonałym, a jednocześnie tak naznaczonym bólem. Pośród takich myśli, nie ma miejsca na marzenia o sławie, pisaniu pod publiczkę. Nie w pierwszym tomie…

Jak donoszą biografowie, dzieciństwo i późniejsze życie Maud do najszczęśliwszych nie należało. Idealnym kontratakiem dla realnego życia autorki były więc powieści, w których przekazywała tyle miłości swoim bohaterkom, ile się dało. Nie zabrakło też cierpienia i srogiego losu.

Chociaż tych bohaterek było wiele, to nie Buba, nie Emilka, nie Jana, a rudowłosa Ania podbiła serca milionów. Wychowanka Cuthbertów nie dość, że szokowała swoim zachowaniem współczesnych autorce czytelników (zresztą, nas przecież też) to w dodatku bawiła do łez… (czytaj dalej)

 

9. Wieczór z książką (Missy) 

Któż nie zna małej, wrażliwej, dziewczynki o piegowatej buzi i rudych warkoczach? Tak, tak wszyscy wiemy, że chodzi o Anię z Zielonego Wzgórza. Panienkę o dobrym sercu, szczerych oczach i o wyobraźni tak bujnej, jaką tylko jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. I dobrze, bo owa zaleta rekompensuje trudną sytuację w jakiej dziewczynka się znalazła... Jak wszyscy wiemy, bycie wychowankiem Domu Sierot, nie sprzyja polu do wielkiej imaginacji. Jednak przychodzi dla Ani dzień, w którym wszystko jaśnieje jak tysiąc złotych promieni słońca, a przed oczami rozpościera się panorama Zielonego Wzgórza. Miejsce, które tętni pięknem i przygodą, a także które w jednej chwili zdołało skraść małe, wrażliwe serduszko swej nowej mieszkanki.

Czytać Anię jest bez wątpienia fantastycznie. To tak jakby znowu wrócić do Krainy Dzieciństwa. Niemniej jednak wiem, że inaczej czyta się Anię będąc młodym dziewczęciem, a inaczej, gdy jest się dorosłą kobietą… (czytaj dalej)

 

10. Kobieta na cały etat (Niedożywiona) 

Bardzo długo nosiłam się z zamiarem przeczytania serii po raz kolejny. Nawet nie chcę wiedzieć, ile razy przeczytałam każdą część. Chciałam sprawdzić, jak przez około 7 lat zmieniło się Zielone Wzgórze, Ania, ja...

Pamiętam pierwsze spotkanie z Anią, byłam wtedy małą dziewczynką, miałam osiem, może dziewięć lat. Wtedy Ania na początku wydała mi się biedną, zagubioną istotką, czułam się na początku jak jej pokrewna dusza, miałam wrażenie, że jesteśmy bardzo podobne. Czas spędzony nad książką szybko zweryfikował nasze podobieństwo, na które składała się jedynie bujna wyobraźnia, a bliżej było mi do spokojnej, ułożonej Diany. Pomysły Ani z farbowaniem włosów, czy pieczenie tortu z dodatkiem kropli walerianowych wydawały mi się wręcz karygodne i po prostu nie mogłam uwierzyć w to, że Mateusz tak przymyka na to oko! Zawsze marzyłam o chłopcu takim, jak Gilbert, która z dziewcząt nie marzyła? (czytaj dalej)

 

11. Książkojady (Pieguska)

Są takie książki z dzieciństwa, które pamięta się całe życie. Taką jest właśnie „Ania z Zielonego Wzgórza” L. M. Montgomery – powieść niosąca ogromną dawkę ciepła, optymizmu, szczerości i nadziei. Która z nas nie chciała być taka jak Ania? Znienawidzone piegi i rude włosy ulubionej bohaterki stały się dla wielu moich koleżanek wzorem oryginalności i prawdziwego stylu. Ania Shirley w dziecięcych marzeniach (i nawet tych dorosłych) mogłaby zostać naszą „bratnią duszą”. Skąd ten fenomen, że każdy z nas pokochał Anię od pierwszego spotkania na stacji? Postać Ani jest bliska tym młodszym i tym starszym, a sympatia do niej każe nam ciągle powracać do jej historii. Kochamy ją za to, że jest sobą, nikogo nie udaje i kocha świat, ludzi, naturę. Płacze kiedy jest jej smutno, śmieje się z prostych przyjemności i uwielbia dłuuugie monologi.

Historia Ani z Zielonego Wzgórza nie jest niezwykła czy bajkowa, chociaż przysięgłabym, że czuje się magię z każdą, przeczytaną stronicą. Ale to główna bohaterka zmienia życie mieszkańców Avonlea, Maryli i Mateusza, a także perspektywę czytelników… (czytaj dalej)

 

12. Moje Czytanie (Silwercross) 

Ania Shirley to chyba najsławniejsza bohaterka stworzona przez kanadyjską pisarkę Lucy Maud Montgomery. Bohaterka niedawno obchodziła setną rocznicę urodzin, gdyż pierwsza część tej sławnej serii po raz pierwszy została wydana w1908 roku.

Tak na marginesie, jestem ciekawa czy jakikolwiek bohater współczesnych powieści będzie pamiętany tak długo... Bo to, że przez najbliższe dziesięciolecia sława rudowłosej sieroty nie przygaśnie, dla mnie nie jest kwestią do zastanowienia.

Ja jestem ogromną fanką tego cudownego rudzielca. Pewna jestem, że większość z Was w jakikolwiek sposób zetknęła się z tą marzycielką.

Ania Shirley to 11-letnia sierota, która przez pomyłkę trafia na Wyspę Księcia Edwarda, pod opiekę rodzeństwa Cuthbertów – Maryli i Mateusza. Cuthbertowie postanowili zaadoptować chłopca, który mógłby pomagać Mateuszowi w gospodarstwie… (czytaj dalej)

 

A teraz czas na część drugą serii pod tytułem

 

Ania z Avonlea



Na linki do Waszych recenzji czekamy do dnia 28 lutego 2013 roku. Jeśli ktoś chciałby jeszcze zrecenzować część pierwszą, to oczywiście może to zrobić, choć termin już minął. Jednak nadesłana opinia weźmie udział dopiero w podsumowaniu końcowym.

 

środa, 24 października 2012

 

Proponujemy Wam przystąpienie do pewnego wyzwania czytelniczego. Otóż, będzie nam bardzo miło, jeśli wraz z nami weźmiecie udział w akcji, która będzie polegać na czytaniu kolejnych części przygód Ani Shirley, głównej bohaterki cyklu autorstwa kanadyjskiej pisarki, Lucy Maud Montgomery. Mamy nadzieję, że chętnie przyłączycie się do naszego pomysłu. Są takie książki, o których nie można zapomnieć, ponieważ stanowią swego rodzaju fenomen. Seria o losach Ani Shirley jest z pewnością jedną z takich właśnie pozycji. A teraz może kilka słów o regulaminie akcji.

  1. Przystępując do wyzwania należy pobrać jeden banerków i umieścić go na swoim blogu. Banerki do pobrania dostępne są tu i tu.
  2. Książki czytamy chronologicznie według wieku Ani Shirley, tj.:
  • Ania z Zielonego Wzgórza (listopad-grudzień 2012)
  • Ania z Avonlea (styczeń-luty 2013)
  • Ania na Uniwersytecie (marzec-kwiecień 2013)
  • Ania z Szumiących Topoli (maj-czerwiec 2013)
  • Wymarzony dom Ani (lipiec-sierpień 2013)
  • Ania ze Złotego Brzegu (wrzesień-październik 2013)
  • Dolina Tęczy (listopad-grudzień 2013)
  • Rilla ze Złotego Brzegu (styczeń-luty 2014)
  • Ania z Wyspy Księcia Edwarda lub Spełnione marzenia (marzec-kwiecień 2014)
  • Opowieści z Avonlea (maj-czerwiec 2014)
  • Pożegnanie z Avonlea (lipiec-sierpień 2014)
  1. Na przełomie poszczególnych miesięcy podanych w nawisach obok tytułów książek, umieszczamy na swoich blogach recenzje dotyczące danej części serii, zaznaczając jednocześnie, że wpis bierze udział w niniejszym wyzwaniu czytelniczym.
  2. Linki do wpisów z recenzjami wysyłamy na adresy mailowe autorek blogów: Co warto czytać? i Kraina Czytania (felicja79@wp.pl lub aga510@op.pl) bądź zamieszczamy na stronie FB [klik].
  3. Wszystkie zgłoszone recenzje zostaną zamieszczone na niniejszym blogu.
  4. Podsumowanie wyników wyzwania będzie ukazywać się na niniejszym blogu tuż po zakończeniu terminu przeznaczonego na przeczytanie każdej z książek serii.
  5. W miarę możliwości popularyzujemy niniejsze wyzwanie czytelnicze również na swoich blogach poprzez zamieszczenie na nich odpowiedniej notatki.
  6. Do wyzwania można przyłączyć się w każdej chwili, jednak recenzje podane po terminie przeznaczonym na przeczytanie danej części serii nie będą brane pod uwagę w podsumowaniu dwumiesięcznym, lecz dopiero w podsumowaniu końcowym. 
  7. Końcowe podsumowanie wyzwania ukaże się we wrześniu 2014 roku.

Jak wynika z powyższego, niniejsze wyzwanie czytelnicze będzie trwać przez dwa lata. Będzie to wyzwanie dość szeroko rozłożone w czasie z uwagi na inne zobowiązania czytelnicze blogerów. Mamy nadzieję, że wielbicieli Ani Shirley będzie przybywać z miesiąca na miesiąc. Serdecznie wszystkich zapraszamy do udziału w tym przedsięwzięciu, bo przecież tam, gdzie przebywa Ania nie ma miejsca na nudę! Tak więc czytajmy Anię!

 

A teraz, dla przypomnienia, jeszcze kilka słów o samym cyklu.

Lucy Maud Montgomery pracę nad pierwszą częścią przygód Ani z Zielnego Wzgórza rozpoczęła wiosną 1905 roku. Ta, uznawana dziś za fenomen literatury dla dzieci i młodzieży, książka była wielokrotnie odrzucana przez wydawców kanadyjskich. Przełomowy stał się dopiero rok 1908, kiedy wydawnictwo L.C. Page Company z Bostonu zgodziło się opublikować losy niesfornej rudowłosej dziewczynki, którą znamy do dziś i zapewne jeszcze przez długie lata będzie wzbudzać uśmiech na twarzach młodszych i starszych czytelników. Powieść Ania z Zielonego Wzgórza praktyczne od pierwszej chwili stała się bestsellerem. Sam Mark Twain po przeczytaniu tej książki nadał Ani miano „najukochańszego dziecka literackiego od czasów Alicji z Krainy Czarów”. Ta ogromna popularność powieści sprawiła, że kilka miesięcy później Lucy Maud Montgomery wydała kolejną część przygód Ani, którą napisała znacznie wcześniej, czekając jedynie na odpowiedni moment jej publikacji. Autorka związała się z Anią Shirley niemal do ostatniej chwili swojego życia.

Inspiracją dla Autorki do pisania o losach Ani Shirley stał się pewien artykuł prasowy, gdzie przeczytała o parze, której przez pomyłkę oddano do adopcji dziewczynkę zamiast chłopca, lecz mimo to ludzie ci zdecydowali się ją zatrzymać w swoim domu i wychować. Pisząc powieść Lucy Maud Montgomery korzystała także z własnych doświadczeń z dzieciństwa. Autorka jako niespełna dwuletnia dziewczynka została osierocona przez matkę, natomiast jej ojciec oddał ją na wychowanie swoim teściom. Tak więc mała Lucy została wychowana przez dziadków, Alexandra i Lucy Macneill, w niewielkiej wiosce o nazwie Cavendish znajdującej się na Wyspie Księcia Edwarda.

Z kolei pierwowzorem magicznego Zielonego Wzgórza, czyli domu, w którym zamieszkała Ania Shirley, była posiadłość Davida i Margaret Macneillów, którzy sprawowali opiekę nad dużo młodszą daleką kuzynką Autorki, Myrtle Macneill. Sytuacja owej kuzynki bardzo wyraźnie przypominała losy powieściowej Ani, dlatego też wiele osób uważało, że w osobach Maryli i Mateusza sportretowała właśnie Macneillów, czemu Autorka konsekwentnie zaprzeczała. Po śmierci Macneillów, Zielone Wzgórze trafiło w ręce Myrtle oraz jej męża, Ernesta Webba, natomiast w latach 40. XX wieku posiadłość stała się częścią Parku Narodowego Cavendish.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny głównej bohaterki, to Lucy Maud Montgomery posłużyła się tutaj nastoletnią modelką, Evelyn Nesbit, której zdjęcie najprawdopodobniej odnalazła pewnego dnia w jednym z amerykańskich czasopism. Niektórzy twierdzą, że Autorka ową fotografię przypięła nawet na tablicy tuż nad swoim biurkiem, przy którym zwykła pracować.

18:50, krainaczytania , Ogłoszenia
Link Dodaj komentarz »
| < Sierpień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Uczestnicy:
01. Ania z Zielonego Wzgórza (listopad-grudzień 2012)
02. Ania z Avonlea (styczeń-luty 2013)
03. Ania na uniwersytecie (marzec-kwiecień 2013)
04. Ania z Szumiących Topoli (maj-czerwiec 2013)
05. Wymarzony dom Ani (lipiec-sierpień 2013)
06. Ania ze Złotego Brzegu (wrzesień-październik 2013)
07. Dolina Tęczy (listopad-grudzień 2013)
08. Rilla ze Złotego Brzegu (styczeń-luty 2014)
09. Opowieści ze Złotego Brzegu/Spełnione marzenia/Ania z Wyspy Księcia Edwarda (marzec-kwiecień 2014)
10. Opowieści z Avonlea (maj-czerwiec 2014)
11. Pożegnanie z Avonlea (lipiec-sierpień 2014)
Facebook:
Strony anglojęzyczne
Warto zajrzeć